Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
ale takie widać było jej hobby - panikowanie bez końca.

wymyślała w głowie te wszystkie pojebane scenariusze, które powoli odsuwały ją od znajomych i bliskich, w końcu od obcych życzliwych. 

hodowała w sobie strach, karmiła swoje lęki całodobowymi rozmyśleniami o tym, ile szans już przepadło i ile jeszcze przepadnie, zanim przestanie uciekać. 

potrzebowała ratunku i jak nikt inny od niego stroniła.

chłopcy patrzyli za nią chwilę i kiwali głową.

nie da się pomóc komuś, kto nie uważa, że potrzebuje pomocy.

na stronie wszyscy trzymali za nią kciuki, szczegółowo omawiali jej problemy, przedstawiali swoje rozwiązania i to, jak myślą, że powinna zrobić.

nienawidziła ich i kochała.

była sprzecznością, kiepskim żartem, kontrastem. 
zagubiona w swojej przekorności, wciąż myślała, że wyciągając rękę po pomoc straci nie tylko ją, ale też godność, honor i drogę ewakuacji.

groźba "a nie mówiłam" kłębiła się w jej głowie jak najobrzydliwsze chmury burzowe. 

konsekwentnie wyrzekała się swojego życia na rzecz braku konfrontacji ze wszystkim czego pragnęła. 
— fb.com/prosteformyliryczne
Reposted byheavencanwaitsuperkalifragalistodekspialitycznie-insomniahumanstorynothingcansaveyouelinelawikszdoope

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl